Opus Dei

Prałatura personalna Opus Dei Kościoła Katolickiego sprawuje opiekę duchową nad Ośrodkiem.

Sołek

Ośrodek Kulturalny w Poznaniu

Wsparcie dla Sołka i 1%

Jak przekazać Twój 1% podatku na Sołek?
Przeczytaj: 2010: Przekaż nam 1% podatku
WTEK, KRS: 0000119620


Jeśli możesz wesprzeć Sołek, kieruj wpłaty na poniższe konto WTEKu:
29106000760000320001345088 (BANK BPH)
ul. Pałucka 40, 60-604 POZNAŃ
Dziękujemy!



Tytułem (kilka możliwości):

  • na cele oświatowe - budowa nowego ośrodka
  • na cele oświatowe - działalność Klubu
  • na cele kulturalno-oświatowe

MOŻLIWOŚĆ ODLICZENIA

Każdą darowiznę na Sołek można odliczyć sobie od podatku (do 6% dochodu):

http://www.pit.pl/darowizny/


Wpłaty na klub, za czynsz oraz na wyjazdy wakacyjne prosimy kierować na konto:

Akademicki Poznań Fundacja
ul. Pałucka 40
60-604 Poznań
nr konta 03 1540 1056 2105 8300 0865 0001

Ile zebraliśmy na kaplicę

Zmień język

English French German Italian Portuguese Russian Spanish

Dla rodziców

Reklama
Reklama

W innych językach

EspañolEnglish

Biuletyn

Jeśli chcesz otrzymywać na maila Biuletyn "Sołka" napisz do webmastera (abolew małpa gmail.com). Zapisanych jest już 157 osób!

Statystyki

mod_vvisit_counterDziś21
mod_vvisit_counterWczoraj433
mod_vvisit_counterW tym tygodniu2145

Artykuły

Łączna ilość artykułów na stronie : 503
Wywiad z Hubertem Nowakiem, opiekunem z Klubu Sołek PDF Drukuj Email
Artykuły o Sołku
Wpisał Administrator   
Wtorek, 22. Grudzień 2009 17:43

Opus Dei - Hubert Nowak

Jak się zaczął Twój związek z Sołkiem? Co Cię skłoniło by zapukać do jego drzwi?

Hehe… Długa historia … Mój dawny wikary z parafii uczęszczał do ośrodka i często opowiadał o tej organizacji na spotkaniach młodzieżowych. Po pewnym czasie odszedł, a wraz z nim zniknęła jakakolwiek formacja dla ministrantów i młodzieży. Po roku, kiedy doszedłem do wniosku że moje życie duchowe mocno kuleje postanowiłem napisać na głównej stronie Opus Dei z prośbą o podanie jakiś artykułów albo książek św. Josemarii - założyciela Dzieła - dotyczących nauki oraz uświecania się za jej pomocą. Od słowa do słowa  okazało się że administratorem strony jest pewien numerariusz z Poznania, który zapraszał mnie na rozważania. Nie byłem wtedy zbyt optymistycznie nastawiony - Gdzie ? Po co ? Szkoda czasu ? - a że byłem zajęty w tym czasie to powiedziałem że za miesiąc się możemy spotkać.

Czas mijał.  O sprawie już prawie zapomniałem, kiedy przypomniało mi się nagle, że gdzieś komuś obiecałem, że wpadnę na rozważania ale : „ Na pewno zapomniał ”, „sprawa się przedawniła i będę miał spokój ”. Nie uwierzysz ale następnego dnia, dokładnie miesiąc od naszej ostatniej rozmowy przyszedł e-mail z zapytaniem „ czy nie moglibyśmy się spotkać na rozważaniach ” . Ehh - mówię - słowo się rzekło. Pojechałem jednak z myślą że będę tam pierwszy i ostatni raz. „ Po cię się angażować niewiadomo gdzie ?”

I wtedy się zaczęło. Pierwszy raz spotkałem tak życzliwych i otwartych ludzi. Rozważania były bardzo ciekawe a zarazem stały na wysokim poziomie. Spodobało mi się tak bardzo, że postanowiłem uczęszczać regularnie na spotkania formacyjne do ośrodka. Później poproszono mnie o pomoc podczas kursu angielskiego dla gimnazjalistów który został zorganizowany w Poznaniu. I wtedy poznałem jaką ogromna radość życia daje bezinteresowne ofiarowanie się innym. Dzisiaj już chyba nie potrafiłbym żyć bez angażowania się i pracy z młodzieżą.

 



Jak wygląda poznańskie Opus Dei od kuchni? Kto je tworzy, co robicie na co dzień? Jak wygląda hierarchia, co wolno a czego nie wolno w Opus Dei?

Jak już powiedziałem nie jestem członkiem Opus Dei, nie mieszkam również na co dzień - jak niektórzy studenci - w ośrodku także nie odpowiem na to pytanie w pełni.

Jak wygląda od kuchni ? Wygląda tak jak powinno chyba wyglądać połączenie akademiku i domu kultury. Na co dzień  przez ośrodek przewija się wielu studentów, niektórzy po to aby znaleźć w czytelni odrobinę ciszy i spokoju do nauki, inni aby skorzystać z kierownictwa duchowego księdza prałatury czy po prostu się u niego wyspowiadać. W weekendy dom pęka od młodych chłopaków z podstawówki i gimnazjum dla których w każdą sobotę organizowane są zajęcia rozwijające sferę duchową, intelektualną  i oczywiście sportową. ;)

Czego nie wolno robić? Nie wolno organizować hucznych imprez. Ogólnie to powinno się zachowywać kulturalnie i z szacunkiem do wszystkich gości i mieszkańców domu. Raz w tygodniu panie które gotują na co dzień obiady, sprzątają jedno z pięter ośrodka. W celach czysto porządkowych nie wolno w trakcie tej godziny wchodzić na to piętro, aby po prostu nie przeszkadzać. 

Po co istnieje Sołek?

Aby formować zarówno młodych jak i dojrzałych ludzi, uświadamiać że każdy z nas jest powołany do świętości w miejscu w którym przebywa: w pracy, w rodzinie ,w szkole, czy na uniwersytecie. A drogą do tego jest m.in. jak najlepsze wykonywanie swoich obowiązków.

A za co Ty konkretnie jesteś odpowiedzialny?

W chwili obecnej pomagam w zajęciach dla gimnazjalistów. Czasami rozmawiam z chłopakami na temat ich postępów w pracy nad sobą.

Opus Dei to osiąganie świętości przez dobre wykonywanie swych zwykłych zajęć... Tylko tyle czy aż tyle?

Hmmm … dobre pytanie. Myślę że na początku wydaje się to łatwe, jednak kiedy zaczynasz jak najlepiej wykonywać swoje obowiązki wcale już tak łatwo nie jest . Jednak kiedy się tego nauczysz , stanie się to dla ciebie czymś oczywistym.

Jesteś też ministrantem, gdzie służysz?

Jestem ministrantem w parafii św. Jadwigi Śląskiej na os. Kwiatowym w Poznaniu

Ministrantura i Opus Dei – można to pogodzić? Zazębia się to w jakimś stopniu?

Dlaczego nie ? [ Jak widać można ;) ] Moim zdaniem wystarczy chcieć, gdyż nie ma rzeczy niemożliwych.

Czy się zazębia ? Na pewno tak. Aby móc pomagać ministrantom sam najpierw musze być dobrze uformowany, a nie ukrywam że wiele pomysłów z zajęć w Sołku przenoszę na zbiórki ministranckie.

Modlitwa, dążenie do perfekcji w tym co się robi – tak sobie myślę, nie da się tego osiągnąć samemu? Potrzebna do tego jest prałatura?

Ależ oczywiście że można. Przed założeniem prałatury na świecie było przecież mnóstwo świętych ;) Chodzi o to, aby pomagać ludziom w dążeniu do tego. Czasami podtrzymać na duchu i udzielić mądrych rad. Patrząc na swoje życie, nigdy nie doszedłbym samemu do miejsca w którym jestem, a jeżeli nawet to zajęło by mi to o wiele więcej czasu.

Przynależność do Opus Dei wiąże się Twoim zdaniem z pasją...?

Hmmm … Jak już powiedziałem, dzisiaj nie wyobrażam sobie życia bez dobrowolnej pracy z młodymi ludźmi. Daje mi to ogromną radość i satysfakcję. Czy to jest pasja ? To już zostawiam ocenie twojej i innych …

Rozmawiał: Michał Bondyra