|
12. sierpnia 2009 r. jezioro Ruda w województwie kujawsko - pomorskim zamieniło się w Atlantyk, a pomost w XV-wieczny, portugalski port. Do brzegu zbliżał się Miguel Columb (tak Miguel, to nie żadna pomyłka), wraz ze swoim majtkiem i sternikiem. Gdy zaczął opowiadać o bogactwach odkrytych przez siebie Indii, jego statek (a właściwie żaglówka typu omega) został zaatakowany przez groźnych piratów. Jeden z nich wyskoczył ze złowieszczego zielonego kajaku i wyrwał Miguelowi Columbowi z ręki drogocenny medalion. Odkrywca wpadł następnie do wody. Tak zaczęła się Ruda 2009 - Wielkie Odkrycia Geograficzne.
Blisko 50 chłopców z całej Polski było świadkami opisanej powyżej scenki, którą przygotowali opiekunowie z Poznania. Na rozpoczęciu dowiedzieli się też, że ów Miguel Columb potrzebuje marynarzy do swojej załogi. Aby stać się prawdziwymi marynarzami, musieli jednak wzrastać we wszelkich cnotach, przede wszystkim w męstwie. Ponadto dostali polecenie szukania skarbu, ukrytego w pobliżu gospodarstwa p. Marka Wolframa. Chłopcy byli podzieleni na siedem drużyn o nazwach państw, słynących z odkryć geograficznych (Anglia, Francja, Portugalia, Hiszpania, Włochy, Holandia i Rosja). Następnie drużyny zaprezentowały się. Przez cały obóz zespoły rywalizowały ze sobą, zdobywając punkty za poranny bieg do jeziora, mecze w bejsbola i piłkę nożną oraz inne konkurencje, zarówno sportowe jak i intelektualne. Ruda to miejscowość w województwie kujawsko - pomorskim. Leży niedaleko Rypina. Właścicielem gospodarstwa, w którym nocują i bawią się uczestnicy obozu jest p. Marek Wolfram, który mieszka w Rudzie od urodzenia. W miejscowości znajduje się też jezioro o tej samej nazwie.
Kolejne dni w Rudzie obfitowały w wiele ciekawych wydarzeń. Każdy dzień zaczynał się, jak co roku, biegiem do jeziora. Później był czas na porządki. Następnie wszyscy udawali się na Mszę Św. do kaplicy na terenie gospodarstwa. Codziennie chłopcy grali ponadto w piłkę, bejsbol, pływali na żaglówkach i skakali do wody z pomostu (oczywiście pod kontrolą ratownika). Poza tym, każdy dzień był urozmaicany przez inne atrakcje. Warto tu wymienić chociażby wyprawę do okolicznych wiosek. Każda drużyna miała dojść do konkretnej miejscowości i wykonać tam swoje zadania (m. in. dobry uczynek, przeprowadzenie wywiadu z najstarszą osobą we wsi), a następnie napisać raport z ekspedycji. Wiele emocji wzbudzała olimpiada, która odbyła się w niedzielę. Chłopcy w pełnym słońcu rywalizowali w takich konkurencjach jak skok wzwyż, podciąganie się na drążku, konkurs rzutów karnych, turniej w ping - ponga i wiele, wiele innych. Nie zabrakło również konkurencji drużynowych: przeciąganie liny i siatkówka "balonowa". Ciekawym pomysłem był również triathlon, który wygrała drużyna Anglii ze Szczecina, z wynikiem niewiele gorszym od ekipy opiekunów! Wszystkim bardzo podobała się bitwa morska. Odbyła się ona przy brzegu jeziora Ruda. Chłopcy walczyli ze sobą w płytkiej wodzie próbując ściągnąć sobie nawzajem przyczepione do kapoków opaski. Udana była gra terenowa, która odbyła się na terenie obozu. Każdy zespół musiał wykonać zadania, takie jak np. rozpalenie ogniska, rozszyfrowanie labiryntu. Oczywiście gra była na czas! Do najbardziej udanych należała jednak gra nocna Montgomery i Rommel (tutaj link do reguł), która odbyła się dwa razy w ciągu obozu. Chłopcy rywalizowali jednak nie tylko w rozgrywkach sportowych. Nie zabrakło również konkursów artystycznych. W czwartek na przykład odbył się festiwal teatralny, na którym każda drużyna musiała przedstawić skecz związany z państwem, którego nazwę nosiła. Do najśmieszniejszych drużyn należały Portugalia (Poznań), Francja (Śląsk i południe Polski) oraz Anglia (Szczecin). Ponadto miał też miejsce konkurs muzyczny. Każdy zespół musiał przygotować piosenkę. Wszystkie drużyny wykorzystywały znane melodie (np. "We will rock you", "Czterej pancerni"), podkładając swój tekst (często wesoły). Nie zaniedbano również sfery intelektualnej. W środę 19. sierpnia odbył się quiz o odkryciach geograficznych. Drużyny świetnie się przygotowały, korzystając z materiałów do nauki, które otrzymali trzy dni wcześniej. Ponadto uczestnicy obozu czytali książki i zdawali je u opiekunów, za co ich zespoły otrzymywały punkty. Ciekawy i bardzo smaczny był konkurs kulinarny. Od poniedziałku do piątku każdy zespół przygotowywał jednego dnia potrawę związaną ze swoim państwem. Ponadto było jedno ograniczenie: danie musiało zawierać ziemniaki. Oceniany był wygląd i smak. Nie wszystko było jednak punktowane, np. prezentacja z wyprawy. Dzięki temu było więcej spontaniczności w opowiadaniach drużyn o swoich ekspedycjach. Jednego wieczoru wszyscy razem śpiewaliśmy znane piosenki na karaoke. W czwartek kibice piłkarscy oglądali zwycięski mecz Lecha, a reszta uczestników film pt. "Książę Kaspian". W sobotę 22. sierpnia odbył się wieczór finałowy. Każda drużyna występowała na scenie, albo w skeczu, albo w piosence. Później odbyła się narada jurorów i nastąpiło długo oczekiwane ogłoszenie werdyktu. Wygrała drużyna Anglii ze Szczecina, tuż za nią Portugalia z Poznania. Na podium zmieściły się jeszcze Włochy (Poznań). Podsumowując, obóz Ruda 2009 Wielkie Odkrycia Geograficzne był bardzo udany. Uczestnicy opuszczali obóz z radością i miłymi wspomnieniami, niezależnie od zajętego miejsca w klasyfikacji. Zapraszamy na Rudę 2010! Jakub Niewiedział
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Rudy poznańsko-szczecińskiej: http://picasaweb.google.com/klubsolek/Ruda20091223Sierpnia
|